Witam wszystkich serdecznie.
Swoją przygodę z Quillingiem zaczęłam od
zaproszeń na urodziny mojej córeczki. Wydaje mi się, że wyszły całkiem
nieźle... chociaż roboty było bardzo dużo. Największym wyzwaniem było
wymyślenie zwierzątek, takich aby ładnie wyglądały i podobały się Julce.
Wrzucam zdjęcia zaproszeń aby każdy miał okazję sam ocenić moje dzieło;)
Kartki są wysuwane do góry. A- taki pomysł miałam. Wydaje mi się, że dodaje to uroku moim dziełom..
Pozdrawiam cieplutko:)
czekam na komentarze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz